Ziemia wydała swój owoc i Bóg, nasz Bóg nam pobłogosławił.

Bez kategorii |

Ziemia wydała swój owoc i Bóg, nasz Bóg nam pobłogosławił. Przybywamy dziś do miliardowickiej świątyni by podziękować za tegoroczne zbiory Dobrem Bogu, który jak śpiewaliśmy w psalmie 67 nam pobłogosławił i ziemia wydała owce, które cieszą ludzi i narody oddające Jemu chwałę.

Dożynki, które dziś przeżywamy, są świętem, w którym dziękujemy Bogu za opiekę i troskę, że doprowadził nas do czasu żniw. Radość stanowi nieodłączną cechę przeżywania tej chwili. I nie jest to jedynie radość z faktu, iż oto mamy kolejny pretekst do biesiadowania, śpiewów i zabawy, ale wypływa ona z wielkiej wdzięczności Bogu za tak ogromną łaskawość dla nas. Można ją nazwać radością dziękczynienia, ponieważ w jej centrum znajduje się osoba łaskawego Boga, któremu należy się cześć, wdzięczność i uwielbienie.

Chciałbym dziś wyjść od tej wdzięczności wobec Dobrego Boga, do której wezwany jest każdy z nas, choć może nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. Dziękować dziś Bogu powinien rolnik za to, że zboże, które posiał wzrosło i wydało plony, dziękować powinien także za tych, którzy pomogli te plony zebrać. Dziękować dziś powinien młynarz, piekarz, przetwórca owoców i warzyw, handlarz artykułami spożywczymi za to, że dzięki pracy rolnika i on ma pracę. Dziękować dziś powinien każdy z nas bo bez pracy rolnika, młynarza, piekarza i ludzi wielu innych zawodów nie mielibyśmy każdego dnia na stole świeżego bochenka chleba. Dożynki to czas dziękczynienia i radości i warto o tym pamiętać, szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy dookoła słyszymy narzekania, że się nie opłaca, że nie warto, że za ciężko, za mało, za dużo, że źle.

W dzisiejszym pierwszym czytaniu słyszymy słowa Mojżesza, który mówi do Narodu Wybranego Twój Pan Bóg wprowadził cię do ziemi pięknej, obfitującej w potoki, źródła i strumienie…, do ziemi pszenicy, jęczmienia i winorośli… Strzeż się byś nie zapomniał o swoim Panu. Nie zapomnij o twoim Panu Bogu, który cię wywiódł z ziemi egipskiej. Pamiętaj o twoim Panu, bo On udziela ci siły do zdobycia bogactwa.

W tych słowach Mojżesz pragnie przypomnieć Izraelitom ale także nam o wdzięczności wobec Boga za otrzymane dary. Wiemy, że Izraelici po wyjściu z niewoli egipskiej przez 40 lat wędrowali po pustyni zanim zdobyli Ziemię Obiecaną. Wiemy, że nie zdobyliby jej gdyby nie pomoc ze strony Boga. W księgach Starego Testamentu czytamy o potędze i sile przeciwników Izraela i o strachu i zwątpieniu jaki gościł w sercach Ludu Wybranego. A jednak mocą Bożą, pokonali przeciwności i zdobyli ziemię żyzną, opływającą w mleko i miód, gdzie nie odczuwali niedostatku, sycili się chlebem i niczego im nie brakowało. I za to mówi Mojżesz: będziesz błogosławił swego Pana, znaczy za to będziesz Mu nieustannie składał podziękowania.

My także, winniśmy dziś dziękować Bogu za tegoroczne plony. Nie jestem przedstawicielem rządu, czy Agencji Rynku Rolnego, by podawać dane statystyczne dotyczące tegorocznych zbiorów, ale trzeba nam dziękować Bogu, że mimo niesprzyjającej pogody, braku deszczu i suszy nie zabraknie chleba powszedniego na naszych stołach.

Tą naszą wdzięczność kierujemy dziś także do rolników. Tych, którzy posłuszni zostali wezwaniu św. Jana Pawła II z Poznania z 1983r: Kochajcie ziemię, kochajcie pracę na wsi, choć ona ciężka, ale ona pozwala w szczególny sposób być blisko Boga. i papieskiej przestrodze: Jeśli ziemia będzie pustkowiem, łatwo ją zawojować

Dziś naszą wdzięcznością powinniśmy otoczyć, choć to nie 1 maja i nie Święto Pracy wszystkich, którzy przyczyniają się do tego, że każdego dnia na naszych stołach gości bochenek świeżego chleba. Dlatego warto dziś zapytać czy kupując chleb, pamiętam w swoich modlitwach o rolniku, młynarzu, piekarzu? Czy umiem uszanować ich pracę czy umiem docenić wartość kromki chleba?

Izraelici bardzo szybko zapomnieli o wdzięczności wobec Boga. Bardzo szybko i jak pamiętamy z historii zbawienia bardzo często uważali, że sami sobie zawdzięczają to wszystko co osiągnęli. Stąd przestrogi Mojżesza nie były pozbawione sensu.

O takiej sytuacji, gdy człowiek zapatrzony w dobra tego świata i we własne siły odwraca się od Boga mówi nam w Ewangelii Pan Jezus opisując bogacza, którego zbiory jednego roku okazały się tak wielkie, że nie mógł ich pomieścić w swoich spichlerzach. Pełen pychy, ów gospodarz postanawia zburzyć dotychczasowe magazyny by wybudować większe i beztrosko żyć na ziemi. Słyszeliśmy koniec tej przypowieści: Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy.

Dlatego w dzisiejsze święto plonów warto pamiętać nie tylko o wdzięczności wobec Boga i ludzi.

Pan Jezus a za Nim św. Paweł woła dzisiaj do nas dziękujących za zboże z którego będzie chleb powszedni, za warzywa i owoce pokładajcie ufność w Bogu, który nam wszystkiego obficie udziela do używania. Bogaćcie się w dobre czyny, hojni uspołecznieni, odkładając do skarbca dla samych siebie dobrą postawę na przyszłość, aby osiągnąć dobre życie.

Często dobra tego świata, bogactwo, obfite plony przysłaniają nam to co najistotniejsze, przysłaniają nam cel naszego życia. Wystarczy, że tak jak owemu gospodarzowi z Chrystusowej przypowieści poszczęści się komuś w zbiorach, w inwestycjach i już przewartościowuje swoje życie. Zapomina, że tu na ziemi jesteśmy tylko pielgrzymami i nic z bogactw tego świata: ani uncji złota, ani kosztownej kolii czy choćby okruszyny chleba nie zbierzemy do życia wiecznego.

Chciejmy pamiętać naukę płynącą z Ewangelii, którą przypominam nam także św. Paweł w liście to Tymoteusza: Ci, którzy chcą się bogacić, wpadają w pokus i w zasadzkę oraz w liczne i szkodliwe pożądania. One to pogrążają ludzi w zgubę i zatracenie. Ty natomiast, o człowiecze Boży, uciekaj od tego rodzaju rzeczy, a podążaj za sprawiedliwością, pobożnością, wiarą, miłością, wytrwałością i łagodnością.

Apostoł pragnie przypomnieć dzisiaj nam, którzy nie z tradycji – bo tak było z dziada pradziada, nie z przyzwyczajenia bo tak wypada i nie zaszkodzi ALE nam ludziom WIERZĄCYM, którzy BOGU składamy DZIĘKI za plony ziemi, że dla nas ważniejsze, istotniejsze, są nie te skarby pochowane w skrytkach bankowych, na kontach, czy w salach muzealnych ale wartości nieprzemijające, skarby nie chowane w glinianych naczyniach ale gromadzone w niebie, gdzie ani mól ani rdza ich nie dosięgnie.

Moi kochani dziękujemy dziś za dobroć Boga, jaką okazał nam w czasie tegorocznych zbiorów, prosimy by bogactwa tego świata nie przysłoniły nam skarbu najcenniejszego jakim jest zbawienie.

Wczytując się jednak w słowa św. Pawła nie możemy przemilczeć ostatnich słów, które są dla nas praktycznym drogowskazem: Niech czynią dobrze, bogacą się w dobre czyny, niech będą hojni, uspołecznieni, odkładając do skarbca dla siebie samych dobrą postawę na przyszłość, aby osiągnęli prawdziwe życie.

Moi kochani, kiedy próbowałem znaleźć jakikolwiek przykład z życia, jakąś historię, opowiastkę, anegdotę, którą mógłbym ubarwić tę homilię, za każdym razem w książkach i w Internecie wśród haseł powiązanych z dożynkami i dziękczynieniem za plony wyskakiwały hasła: głód, ubóstwo, bieda, trzeci świat. Dożynki, czas dziękczynienia za plony to także okazja do przypomnienia sobie o tych, których nie stać na bochenek chleba, karton mleka czy kawałek mięsa na obiad. To różni ludzie, nie nam ich oceniać, nie nam sądzić czy nędza w którą popadli jest wynikiem ich zaniedbania, nieporadności, błędnych decyzji finansowych, czy działań innych ludzi, którzy ich do tego doprowadzili, czy aparatu państwowego, który przez bezduszne przepisy nie zareagował na ich sytuację. Chrystus w Ewangelii przypomina nam: Biednych zawsze będziecie mieć u siebie! I w innym miejscu: Wy dajcie im jeść! Bądźmy gotowi odpowiedzieć na to wezwanie Chrystusa, pomóżmy naszym potrzebującym braciom i siostrom, umiejmy się dzielić nie tylko od święta, nie tylko z okazji Wielkanocy, czy Bożego Narodzenia.

Do tego wzywa nas także Chrystus w tej Eucharystii, każdy kto otrzymał dziś zaproszenie do Jego Stołu, by karmić się Jego Ciałem wezwany jest również do dzielenia się NIM z drugim człowiekiem.

Pachnie na stole świeży chleb,

pieczony już z nowej mąki.

To nad kłosami „tego chleba”

latem śpiewały skowronki.

W tym bochnie jest zaklęte życie

i wszystkich nas przetrwanie.

I Ciało Twoje dobry Jezu

z miłością nam oddane.

Ten bochen chleba jest ołtarzem

na każdym naszym stole,

więc każdą kromkę dzielmy z głodnym

spełniając Bożą wolę.

Jeżeli zrozumie każdy człowiek,

że w chlebie jest Bóg żywy,

to podział bochna chleba

musi być sprawiedliwy. Amen