Transgraniczna droga krzyżowa – Zwardoń

Bez kategorii |

Prawie 14 km piechotą… Droga Krzyżowa… inna, bo nie w kościele, wygodnie siedząc w ławkach, ale wędrując po górach Beskidu Żywieckiego.

O godzinie 8.30 wyruszamy z parkingu przy naszym kościele i kierujemy się do Zwardonia, celu naszej pielgrzymki. Wspólnie z grupą mieszkańców Zwardonia oraz miejscowości Skalite ze Słowacji uczestniczymy we mszy świętej w kościele  Najświętszej Marii Panny, a następnie udajemy się na drogę krzyżową – punktu kulminacyjnego naszego dzisiejszego pielgrzymowania, któremu przewodniczy proboszcz parafii zwardońskiej ks. kanonik Jan Kurdas.

Pierwsze trzy stacje znajdują się po stronie słowackiej, kolejne 11 już po stronie polskiej.

Początek naszej trasy bardzo przyjemny, łagodny, ale nikt nie mówił, że będzie łatwo…

Podejście do piątej stacji, która umieszczona jest na Skalance, przysparza nam sporo problemów, „już nie dam rady”…. A jednak, udało się, rozważnie, modlitwa, chwila odpoczynku, czas na posilenie się i w dalszą drogę. Kolejne stacje drogi krzyżowej, kolejne kilometry przebytej trasy.

Po czterech godzinach docieramy do celu – kościoła w Zwardoniu, skąd wyruszyliśmy, gdzie również znajduje się 14 stacja dk.

Tam też po skończonych modlitwach zostaliśmy ugoszczeni herbatą i pysznym ciastem.

Czy warto było…. Może ktoś powie, że w sobotę to lepiej telewizor pooglądać, ale nie… warto było. Pomimo trudu, zmęczenia, to nie był to na pewno czas zmarnowany.

Był to czas spędzony z drugim człowiekiem na modlitwie, rozważaniach drogi krzyżowej, w ciszy, skupieniu, a także z piosenką na ustach i do tego w otoczeniu przepięknych gór.

Dziękujemy za ten czas, który został nam ofiarowany przez Pana, dziękujemy również organizatorom pierwszej transgranicznej drogi krzyżowej ks. Zygmuntowi, ks. kanonikowi Janowi oraz p. Dariuszowi Płoskonka, który wyznaczył szlak drogi krzyżowej.

Żeby przejść cały szlak plenerowej drogi krzyżowej, trzeba być przygotowanym na spory wysiłek.. Ogromne głazy, przywiezione z kamieniołomu w Wiśle, do których przytwierdzono tabliczki z nazwami poszczególnych stacji w języku polskim i słowackim, ustawiono na dystansie 14 km. Pierwszą stację usytuowano niedaleko polskiego kościoła, ale po stronie słowackiej. Podobnie dwie kolejne. Następne już zapraszają do wędrówki po polskiej stronie pogranicza. Ostatnia, czternasta stacja znajduje się przy kościele Nawiedzenia NMP w Zwardoniu.

Jak mówią inicjatorzy pomysłu, na pokonanie całej trasy trzeba przeznaczyć około 4 godziny. Według nich najtrudniejszy odcinek to strome podejście na Skalankę, gdzie ustawiono głaz symbolizujący piątą stację.

Postawiono ją w ramach celów, jakie wyznaczyli sobie pomysłodawcy mikroprojektu „Wspólnota bezgranicznej wiary”.- tak o trasie mówił, jeden z inicjatorów dk.