Nasze pielgrzymowanie rozpoczęliśmy od Eucharystii odprawionej przez Ks. Zygmunta o 3:00 rano. Opiekunem naszej grupy była Pani Iwonka, która od samego początku troszczyła się o to, żeby wszyscy wszystko wiedzieli i byli spokojni na każdym etapie naszego pielgrzymowania.
Po spokojnej, choć długiej podróży, zmęczeni ale szczęśliwi już pierwszego dnia po dotarciu do Fatimy mieliśmy okazję uczestniczyć w wieczornym, międzynarodowym różańcu i procesji ze świecami.
Drugiego dnia naszego pielgrzymowania poznaliśmy naszą przewodniczkę Panią Edytę, która z wielką pasją opowiadała nam o historii wszystkich zwiedzanych miejsc.
Nasze wspólne zwiedzanie rozpoczęliśmy od poznania terenu Sanktuarium, na którym znajduje się:
– Kaplica Objawień – „Powstała w miejscu, w którym Pani jaśniejsza niż słońce ukazała się Łucji, Franciszkowi i Hiacyncie w 1917 roku, ofiarując im – a także, dziś, każdemu z nas – swoje Niepokalane Serce jako ucieczkę i drogę do Boga.” [Przewodnik Pielgrzyma Sanktuarium]
– Bazylika Matki Boskiej różańcowej, w której znajdują się groby Pastuszków,
– Wielki Krzyż, który wznosi się na szczycie Placu Modlitwy i jest symbolem radykalnej miłości Boga,
– Nowa Bazylika Trójcy Przenajświętszej, która posiada 8633 miejsca siedzące,
– wystawa upamiętniającą stulecie objawień Matki Bożej Fatimskiej w Ponteverda pt. „Schronienie i droga”,
– Niepokalane Serce Maryi, w którym każdy mógł zobaczyć swoje odbicie.
Następnie ruszyliśmy na drogę Krzyżową przez gaj oliwny mijając po drodze: Valinhos – miejsce objawienia Matki Najświętszej w dniu 19 sierpnia 1917 roku, Loca do Anjo, gdzie dzieciom objawił się Anioł pierwszy i trzeci raz wiosną i jesienią 1916 roku
i dotarliśmy do wioski Aljuster. W wiosce odwiedzimy domy pastuszków oraz byliśmy przy studni Arneiro w ogrodzie przy rodzinnym domu Łucji dos Santos gdzie dzieciom w lecie 1916 roku po raz drugi objawił się Anioł Pokoju (Anioł Portugalii).
Wieczorem po raz kolejny uczestniczyliśmy w międzynarodowym różańcu, a podczas procesji siedem osób z naszej grupy miało okazję zaangażować się w:
– niesienie krzyża – 1 osoba,
– niesienie figury Matki Bożej wspólnie z osobami z innych krajów – pozostałe 6 osób.
Myślę, że dla większości z nas był to dzień wielu wrażeń duchowych i przemyśleń.
Trzeciego dnia pojechaliśmy do sanktuarium Bom Jesus do Monte w Bradze, które jest obok Fatimy jednym z największych i najczęściej odwiedzanych sanktuariów jakie można spotkać w Portugalii – jest ono wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Jego nazwa oznacza Dobry Jezus z Góry. Na miejscu wspólnie uczestniczyliśmy we Mszy świętej i mieliśmy czas wolny, który można było wykorzystać na spacer wśród ogrodów, fontann i groty oraz tarasów z których można było podziwiać Bragę, lub zejść po fantazyjnych schodach podzielonych na 3 części. Zaczynając od góry:
– pierwsza poświęcona jest trzem cnotom: Wierze, Nadziei i Miłości,
– druga pięciu zmysłom: wzrok, zapach, słuch, dotyk, smak,
– trzecia to kalwaria i stacje pasyjne.
W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Porto żeby pospacerować po urokliwych uliczkach starego miasta, zobaczyć katedrę – Se Catedral i most Luisa I i przepłynąć się łodzią po rzece Duero. Mieliśmy okazję poznać proces produkcji wina w jednej z piwnic producenta, a na koniec chętni mogli skosztować wybranych rodzajów win. Dzień zakończyliśmy obiadokolacją w tradycyjnej tawernie w Porto.
Czwartego dnia odwiedziliśmy Klasztor w Batalha, którego oficjalna polska nazwa brzmi Klasztor Matki Boskiej Zwycięskiej i również jest to obiekt wpisany na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Następnie udaliśmy się do Nazare – małego miasteczka położonego przy pięknej plaży nad rozległą zatoką otoczoną stromymi skałami. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od Kościoła Matki Boskiej z Nazare, który został wybudowany na klifie i jest pierwszym Maryjnym Sanktuarium w Portugalii. Usłyszeliśmy piękną legendę o cudzie Dom Fuasa Roupinho i udaliśmy się nad Ocean gdzie mieliśmy czas na spacery, plażowanie i odpoczynek.
W drodze powrotnej do Fatimy zatrzymaliśmy się jeszcze w Obidos, w którym mogliśmy poczuć prawdziwy średniowieczny klimat ponieważ nowoczesność nie ma wstępu za mury miasteczka.
Tradycyjne, bielone domy z czerwonymi dachówkami, plątanina brukowanych uliczek, wszechobecne kwiaty, urocze zaułki, kościoły i zabytki. Wszystko to otoczone idealnie zachowanym murem obronnym, którego zwieńczeniem jest górujący nad miastem zamek. Miejsce to jest jednym z 7 cudów Portugalii.
Piątego dnia udaliśmy się na spotkanie u sióstr w fundacji opiekującej się relikwiami Pastuszków. W tym miejscu dowiedzieliśmy się o wielu ciekawostkach z życia Franciszka, Hiacynty i Łucji. Następnym punktem dnia były jaskinie Grutas de Mira de Aire, zaliczone do Siedmiu Cudów Natury Portugalii, a po powrocie do Fatimy mieliśmy wolne popołudnie.
W Fatimie prawie codziennie mieliśmy możliwość uczestnictwa w porannej Eucharystii (7:00) odprawianej w Kaplicy Objawień w języku polskim oraz wieczornym międzynarodowym różańcu (21:30) kończącym się procesją ze świecami. Natomiast czas pomiędzy jak wynika z powyższego opisu nasi organizatorzy wypełnili nam zwiedzaniem i poznawaniem pięknych i urokliwych miejsc wartych zobaczenia.
Szóstego dnia po rannej Mszy i śniadaniu ruszyliśmy do Lizbony gdzie spacerowaliśmy po najstarszej dzielnicy Lizbony Alfama. Ulice Alfamy są wąskie, kręte i z reguły strome, do dziś brukowane jedynie drobną, nierówną kostką – taką samą kostką brukowane są również wąziutkie (na jedna osobę) chodniki. Wiele z ulic jest tak wąskich, że niemożliwy jest w nie wjazd samochodem. Na najstromszych odcinkach uliczki przechodzą w długie ciągi schodów – wejścia do domów prowadzą wprost z niewielkich podestów między nimi. Odwiedziliśmy Kościół Świętego Antoniego zbudowany w miejscu jego domu rodzinnego, w którym się urodził.
Spacerowaliśmy po dzielnicy Belem brzegiem rzeki Tag mijając Pomnik Odkrywców. Ma on 52m wysokości, a na samym szczycie pomnika jest mały taras widokowy, z którego widać dzielnicę Belem. Przed pomnikiem położona jest marmurowa mozaika o średnicy 50 m, przedstawiająca mapę i trasy podróży portugalskich odkrywców.
Nad brzegiem rzeki mogliśmy zobaczyć również postawioną w epoce wielkich odkryć geograficznych wieżę Torre de Belem, która odgrywała rolę strażnicy lizbońskiego portu, stała się także punktem orientacyjnym dla wracających do ojczyzny żeglarzy i symbolem morskiej potęgi Królestwa Portugalii. Byliśmy w kościele Świętego Hieronima. Mieliśmy też okazję spróbować słynnych ciasteczek Pasteis de Belem,
Wieczorem udaliśmy się na spacer po Cabo da Roca. Stanowi on najdalej na zachód wysunięty punkt lądu stałego Europy. Brzeg na przylądku jest skalisty i wznosi się 144m ponad poziom Oceanu Atlantyckiego. Przejechaliśmy się brzegiem Oceanu i zatrzymaliśmy się przy Ustach Piekieł, czyli Boca do Inferno – jest to wyjątkowa formacja skalna – głęboka przepaść oraz grota w klifach, do której z wielką siłą wdzierają się fale Oceanu Atlantyckiego.
Na koniec zwiedzania czekała na nas niespodzianka – brazylijska obiadokolacja, podczas której można było bez ograniczeń korzystać w bufetu, a dodatkowo zaserwowano nam podobno aż 14 rodzajów grilowanego mięsa przynoszonego na rusztach i odkrajanego bezpośrednio na talerz.
Był to ostatni dzień naszego pielgrzymowania po Portugalii.
Siódmy dzień to powrót do domu. Nasz samolot startował z Lizbony już o 7:00 rano.
Myślę, że wszyscy wróciliśmy do naszych domów ubogaceni duchowo, z sercami pełnymi wdzięczności i pięknych wspomnień.
Dziękuję wszystkim za obecność, życzliwość, wzajemną pomoc oraz stworzenie atmosfery pełnej serdeczności i wspólnoty. Dziękuję za każdy uśmiech, dobre słowo i otwarte serca, które sprawiły, że ten wyjazd był nie tylko podróżą do wyjątkowych miejsc, ale przede wszystkim pięknym doświadczeniem wiary i jedności.
Z całego serca pragnę podziękować Pani Iwonce i Pani Edycie za wspólnie spędzony czas i niezwykle profesjonalną opiekę podczas naszej podróży.
Pani Iwonce dziękuję za doskonałą organizację, spokój, życzliwość i umiejętność rozwiązywania każdej sytuacji z uśmiechem. Dzięki Pani zaangażowaniu mogliśmy czuć się bezpiecznie, komfortowo i w pełni cieszyć się wyjazdem.
Szczególne podziękowania kieruję również do Pani Edyty za ogromną wiedzę, pasję i sposób, w jaki opowiadała o odwiedzanych miejscach. Każda historia i ciekawostka sprawiały, że zwiedzanie było nie tylko interesujące, ale także pełne emocji i niezapomnianych wrażeń.
Księdzu Zygmuntowi dziękuje za duchową opiekę, modlitwę, poświęcony czas, życzliwość, cierpliwość i troskę o każdego uczestnika.
Niech wspomnienia z tej pielgrzymki pozostaną z nami na długo, a dobro, którego doświadczyliśmy, przynosi obfite owoce w naszych rodzinach i wspólnotach.